Dlaczego warto tworzyć szkielety i prototypy w htmlu?

Odpowiedź jest bardzo prosta. To bardzo duża oszczędność czasu i pieniędzy. Plusów takiego podejścia jest oczywiście więcej, ale o tym za chwilę. Myślę, że najtrudniej przekonać się do argumentu „czasowego”. W jaki sposób siermiężne kodowanie ma być szybsze od sympatycznego rysowania i tworzenia interakcji metodą „przeciągnij-upuść”?

Dla osób pracujących na programach typu Axure argument oszczędności czasu „kodowania na żywca” być może wzbudza salwy śmiechu… Oczywiście nie twierdzę, że projektanci, którzy stoją całkowicie na bakier z htmlem przy użyciu zwykłego notatnika wykonają taki prototyp szybciej niż w dedykowanym programie przeznaczonym do tego celu. Nie mniej podstawa znajomość składni html oraz użycie gotowego frameworka otwiera taką perspektywę.

Przykład? Nie ma problemu.

prototyping

Jak widać, nieskomplikowany szkielet przy użyciu frameworka (w tym wypadku Foundation) to zaledwie kilkanaście linijek kodu, pisanych zresztą częściowo metodą „kopiuj-wklej”. Napisanie takiego szkieletu-prototypu, nawet średnio rozgarniętej w htmlu osobie, zajmuje nie więcej niż 10 minut. Sądzę, że to dość niezły wynik. Jeśli to Was nie przekonuje, jest też kilka innych plusów tej metody:

  • nie wymaga specjalnego oprogramowania (w skrajnych sytuacjach wystarcza zwykły systemowy notatnik)
  • łatwiejsze przetwarzanie szkieletów w prototypy (interakcja w htmlu jest elementem bazowym)
  • jeżeli użyjemy nowoczesnego frameworka mamy od razu szkielet „responsive-ready”
  • html to uniwersalny format, otworzymy go na każdej platformie. Klient ucieszy się, że bazuje z czymś „namacalnie działającym”
  • ułatwia pracę programistom i front-end developerom, którzy od razu otrzymują „produkt” na tacy.

Oczywiście, aby zachować obiektywizm należy wspomnieć o minusach:

  • konieczność znajomości htmla w stopniu co najmniej podstawowym, umożliwiającym swobodne i szybkie pisanie kodu
  • wymóg znajomości dokumentacji frameworku na którym chcemy pracować (zakładam konieczność użycia gotowego systemu, chociaż spotkałem też zwolenników pisania wszystkiego od zera na żywca)

Osobiście nie widzę potrzeby, by w projektowaniu webowym nadkładać drogi, jeśli można iść na skróty i robić prototyping i wireframing na docelowej platformie produktu. Oczywiście co innego, jeśli zaczniemy rozważać aplikacje nie-webowe, ale to trochę inna bajka. Na koniec zaserwuje jeszcze jeden, może trochę bardziej abstrakcyjny argument „za kodowaniem”. Otóż prototyping w htmlu uczy nas myślenia. Projektując w ten sposób myślimy nie tylko o jednej stronie interakcji – użytkowniku, ale o tym w jaki sposób działa maszyna. W końcu user interface mimo że w nazwie gloryfikuje tylko użytkownika, to dziedzina zajmująca się obustronną relacją: człowiek – komputer. Jako projektanci „zafascynowani użytkownikiem” powinniśmy przypomnieć sobie czasem o tej drugiej stronie medalu.

Jestem projektantem stron www i fascynatem tematyki User Experience. W swojej pracy inspiruję się dziedzinami takimi jak antropologia, filozofia, psychologia, semiologia. Przy tym życiową praktykę i mierzalną użyteczność zawsze przedkładam nad książkową teorię. Największą inspiracją jest dla mnie obserwacja ludzkich zachowań w procesie interakcji z produktami cyfrowymi.

Site Footer

Sliding Sidebar

Facebook