Kim jest idealny UX designer?

Rzadko zdarza się, aby ktoś zaczynał lekturę bloga od początku. Mimo tego długo zastanawiałem się, jakim wpisem powinienem otworzyć swój „smutny internetowy pamiętniczek”, poświęcony zagadnieniom UX? Najwłaściwiej wypadało by zrobić jakieś mocne wejście w postaci ogólnego ale cholernie merytorycznego wpisu, który poniekąd definiowałby tematykę tego, czym chce się zająć. Z braku laku postanowiłem sporządzić krótką metryczką kogoś, dla którego lektura moich przyszłych wypocin byłaby raczej stratą czasu.

Oczywiście taki wstęp, nie oznacza że jestem, ani nawet że pretenduje do miana „idealnego UX designera”. Co więcej, sądzę że w wielu kwestiach jestem zwykłym amatorem, który musi się jeszcze wiele nauczyć, a prowadzenie tego bloga mogłoby być zresztą dobrym ku temu przyczynkiem. „Idealny UX designer” to raczej projekt na lata. Profil kogoś, kto moim zdaniem w sposób najbardziej fachowy i wszechstronny wykonywałby swoją pracę. Kogoś, kogo można by określić mianem „UX-ninja”. Zapewne próba nakreślenia takiego profilu, jakkolwiek by jej nie wykonać, zawsze będzie w jakimś stopniu kontrowersyjna, ale czy inaczej byłoby w przypadku gdyby podejść do tematu od drugiej strony i starać się zdefiniować „User Experience”? Mam nadzieję, że ten wpis umożliwi odpowiedź także i na to pytanie. Opowiastka o UX designerze zawsze będzie opowiastką o User Expercience, a opowiastka o User Experience zawsze będzie siłą rzeczy opowiastką o użytkowniku.

Ale przejdźmy do rzeczy. Uważam, że osoba zajmująca się zawodowo User Experience powinna mieć doskonale wykształcone trzy podstawowe „zmysły”. Dla osób leniwych i skrajnych wzrokowców przygotowałem grafikę (oczywiście jeśli będzie Wam się chciało, możecie przeczytać także podsumowanie pod nią).

ux designer

Podsumowanie:

    • zmysł badawczy: za jego pomocą UX designer testuje hipotezy. Rzecz jasna hipotezy nie biorą się znikąd, tylko są wynikiem wiedzy oraz doświadczenia. Zmysł ten nie polega tylko na „posiadaniu” szerokiej wiedzy z zakresu wielu nauk o człowieku, tylko umiejętności stosowania jej na konkretnym obszarze, w tym wypadku w obszarze projektowania doświadczenia człowieka korzystającego z produktów cyfrowych. Zmysł badawczy pozwala na doskonały research metod, umożliwia wykonywanie skutecznych badań jakościowych na użytkownikach oraz pomaga w opracowywaniu ogólnej koncepcji produktu.
    • zmysł projektowy: najkrócej mówiąc pozwala na projektowanie rozwiązań, wdrażanie idei w życie. Oczywiście UX designer nie musi być genialnym grafikiem czy programistą, ale konkretna albo chociaż podstawowa wiedza z tych dziedzin bardzo ułatwia pracę i pozwala wykonać wiele rzeczy samodzielnie. Z kolei umiejętność tworzenia szkieletów, prototypów a także ostatecznie modeli interfejsu jest już jednak umiejętnością niezbędną w pracy UX designera i tylko dobrze rozwinięty zmysł projektowy pozwala ją osiągnąć.
    • zmysł analityczny – dzięki niemu wyciągamy wnioski. Za pośrednictwem logicznego i spójnego myślenia UX designer potrafi prawidłowo analizować dane, wykonywać testy ilościowe i wyciągać z nich to, co jest niezbędne w projektowaniu struktury całego projektu lub naprawy czegoś, „co nie działa”.

Praca UX designera polega na badaniu – projektowaniu – analizowaniu, analizowaniu – projektowaniu – badaniu i tak dalej w zasadzie w dowolnej kolejności w kółko… Oczywiście dobre wykształcenie trzech podstawowych zmysłów to nie wszystko. Bez nieustannej nauki i poszerzania horyzontów bardzo łatwo zmarnować talent. UX designer zasadniczo zawsze jest uczniem, a jego nauczycielem zawsze jest… użytkownik, potocznie zwany przez niektórych z branży „człowiekiem”. Ludzie się zmieniają, zmienia się technologia w której żyją, a zmienia się dlatego że zmieniają ją… ludzie. Taki paradoks, z którego jednak płynie dość prosty wniosek: UX designer zawsze musi mieć wzgląd na dwie strony medalu i pamiętać, że „archetypiczny” użytkownik ma zawsze rację, nawet wtedy gdy wszystko wskazuje na to, że jej nie ma.

Na tym blogu sporo miejsca poświęcę użytkownikom, moim doświadczeniu w projektowaniu ukierunkowanym na ich zadowolenie i połechtanie ale przede wszystkim chciałbym podzielić się z wami moimi praktycznymi inspiracjami oraz teoretycznymi konstruktami, które mogą być przydatne w pracy zawodowej. Liczę także na dyskusję, bo nic nie tak nie wchodzi na zdrową ambicję i nie rozwija „zmysłów” jak konstruktywna krytyka i wymiana wspólnych doświadczeń.

Zatem do przeczytania :)

Jestem projektantem stron www i fascynatem tematyki User Experience. W swojej pracy inspiruję się dziedzinami takimi jak antropologia, filozofia, psychologia, semiologia. Przy tym życiową praktykę i mierzalną użyteczność zawsze przedkładam nad książkową teorię. Największą inspiracją jest dla mnie obserwacja ludzkich zachowań w procesie interakcji z produktami cyfrowymi.

Site Footer

Sliding Sidebar

Facebook