Doświadczenie niepełnosprawnego użytkownika

Projektowanie skoncentrowane na użytkowniku jest tylko pustym hasłem, jeśli nie mamy o nim żadnej wiedzy lub kierujemy się stereotypami i przesądami. Jednym z takich szkodliwych ogólników jest przekonanie, że wszyscy użytkownicy dysponują z grubsza tymi samymi narzędziami poznawczymi. Jak zwykle wszystko jest kwestią proporcji. Niektórzy nie znaczy wszyscy, z drugiej strony niektórzy nie znaczy nieliczni

Dziś tylko mały rzut oka na zagadnienia związane z projektowaniem doświadczenia niepełnosprawnych użytkowników, których potrzeby z różnych – często prozaicznych – względów bywają pomijane w procesach projektowych.

Semantyka ratunkiem dla niewidomych

Ludzie niewidomi też „patrzą”. Tyle, że ich wzrok zastąpiły w dużej mierze zmysły dotyku, zapachu i słuchu. Na dzień dzisiejszy trudno jest coś cyfrowego dotknąć lub powąchać, lecz posłuchać już jak najbardziej. Strona internetowa może przypominać operowanego śpiewaka dysponującego szeroką skalą lub być niemym gburem. Wszystko zależy od poprawności semantycznej kodu. Nie chodzi tylko o nieśmiertelne znaczniki alt, title, ale o zachowanie porządku w kodzie i hierarchii witryny poprzez stosowanie np. prawidłowych nagłówków i kolejności informacji. Czytniki stron www podobnie jak niewidomi nie widzą obrazków, kolumn i okien… Doskonale widzą tekst i jego format.

Kontrast – im wyższy tym lepszy

Nawet jeśli miałaby na tym ucierpieć estetyka, warto czasem nieco ponad miarę podbić pewne wartości kolorystyczne. Statystycznie nawet co dziesiąty użytkownik może cierpień na jakiś rodzaj wzrokowej dysfunkcji. Wysoki kontrast i stosowanie określonych norm projektowych w zakresie kolorów może skutecznie zabezpieczyć nas przed sytuacją, w której ktoś nie będzie w stanie odróżnić obiektów interfejsu od reszty elementów strony. Przekrojowo o problemach z kolorami i sposobem radzenia sobie z nimi przeczytacie tutaj: http://designshack.net/articles/accessibility/tips-for-designing-for-colorblind-users/

Typografia ma znaczenie

I wbrew pozorom nie tylko wielkość samego fontu, ale również jego krój i charakterystyka. Rodzaj typografii ma szczególne znaczenie dla osób z dysleksją (warto zobaczyć dlaczego: http://www.uxbooth.com/articles/designing-for-dyslexia-part-1/ ). Dobrą praktyką jest – o ile to możliwe – stosowanie funkcji wyboru wielkości czcionki, chociaż wobec zaawansowanych funkcji dzisiejszych przeglądarek wiele osób uznaje to za przestarzałe. Moim zdaniem każda praktyka ułatwiająca użytkowanie produktu cyfrowego, która nie psuje przy tym innej funkcjonalności w obrębie tego produktu, jest godna zastosowania. Nawet jeśli ma to pomóc tylko promilowi wśród wszystkich użytkowników.

Elastyczny interfejs

Projektując zaawansowane interakcje dokładnie rozważmy ich możliwe ograniczenia w kontekście osób z ograniczonymi możliwościami ruchowymi. Wszelkie suwaki, scrollery często bywają irytujące nawet dla osób pełnosprawnych a co dopiero dla osób np. z niedowładem ręki. Tam gdzie to możliwe upraszczajmy interfejs. Podążanie za nowymi trendami i wodotryskami nie zawsze się opłaca, zwłaszcza jeśli wiemy że spora grupa naszych potencjalnych użytkowników to ludzie z różnych względów przywiązani do prostych rozwiązań.

Dbajmy o dostępność

Miarą pozytywnego doświadczenia użytkownika niepełnosprawnego w dużej mierze jest po prostu możliwość skorzystania przez niego z danej strony czy aplikacji. To jest minimum, które jako projektanci powinniśmy zagwarantować stronie internetowej, aplikacji czy czemukolwiek innemu, co ma służyć także ludziom o różnym stopniu niepełnosprawności. I nie chodzi tutaj o spełnienie samych suchych technicznych standardów WAI (http://www.w3.org/TR/WCAG20/), ale o samodzielne szukanie najlepszych rozwiązań, ułatwiających pracę użytkownikom. Jak to bywa w domenie user experience najlepszym miernikiem efektywności pracy są testy. Poniżej kilka adresów pomocnych w automatycznej weryfikacji dostępności strony w różnych obszarach:

http://colorfilter.wickline.org/ – sprawdzanie właściwości kolorystycznych witryny

http://www.nvda.pl/ – darmowy czytnik stron www

http://www.delorie.com/web/lynxview.html – Sprawdzanie strony w przeglądarce tekstowej

https://validator.utilitia.pl/ – Walidator ogólnej dostępności witryny

Jestem projektantem stron www i fascynatem tematyki User Experience. W swojej pracy inspiruję się dziedzinami takimi jak antropologia, filozofia, psychologia, semiologia. Przy tym życiową praktykę i mierzalną użyteczność zawsze przedkładam nad książkową teorię. Największą inspiracją jest dla mnie obserwacja ludzkich zachowań w procesie interakcji z produktami cyfrowymi.

  • Matthew Hyla

    Zgadzam się ze Staszkiem że każda poważna strona i czy portal powinien być dostosowany do osób niepełnosprawnych i osób z rożnymi dysfunkcjami. Mamy 21 wiek i powinien być to standard już od wielu lat na rynku światowym.

    Jeśli chodzi o rozwiązania to ja to tak widzę :

    Niepełnosprawny loguje się do swojego konta np. Google i ma tam już wszystko ustawione w czym potrzebuje pomocy. Strony czy portale są kompatybilne z tą usługą na podstawie jakiegoś światowego standardu , może być to standard nadany przez W3C np. I sobie spokojnie korzysta np. z lektora który mu czyta zawartość strony, z poleceń głosowych np. przybliż, oddal, zwiększ czcionkę, znajdź to i tamto itd itp. Do tego nie trzeba niczego więcej tylko sprawnego głosu,

    Zawsze powinno się dawać wybór użytkownikowi jaki kontrast chce widzieć strony.

    W zasadzie te rozwiązania nie są jeszcze standardem ale nie minie 10 lat jak prawie wszyscy będą sobie gadać z AI komputerowym i myszka czy klawiatura będzie narzędziem tylko old schoolowców.

    Artykuł bardzo ciekawy i dziękuję ci za niego Staszek.

    Cheers ^_^

Site Footer

Sliding Sidebar

Facebook