Semiotyka w user experience, czyli „droga na skróty”

Zanim wynaleziono alfabet, ludzkość komunikowała się ze sobą za pośrednictwem abstrakcyjnych znaków i obrazów. Dziś ten wizualny język śmiało powrócił do naszych telefonów komórkowych, gier, aplikacji czy stron internetowych. W zasadzie od czasów wynalezienia interfejsów graficznych można powiedzieć, że komputer komunikuje się z nami za pomocą symboli.

Niepozorna komputerowa ikonka, będąca w pewnym sensie dalekim potomkiem starożytnego piktogramu nosi w sobie ogromną wartość informacyjną. W ciągu zaledwie ułamka sekundy przekazuje nam czasem więcej informacji niż kilkuwyrazowe zdanie. W kontekście badań nad interfejsami użytkownika, na tym polega jej siła i przewaga nad pismem, oczywiście pod warunkiem że umiemy taką ikonę prawidłowo odczytać.

Myślę, że można wyróżnić kilka warunków koniecznych do odczytania sensu graficznej symboliki:

  • prawidłowa percepcja zmysłowa, umiejętność „czytania” linii i płaszczyzn
    siemiologia - interfejs graficzny
  • abstrakcyjne myślenie, umiejętność analizy i syntezy, nadawania znaczeń, łączenia sensów poszczególnych elementów znaczeniowych w jedną całośćsiemiologia - interfejs graficzny
  • świadomość kulturowa, a w zasadzie sama „obecność w kulturze”, dostarczającej odpowiedni kontekst do interpretacji
    siemiologia - interfejs graficzny

Użytkownik obcujący z interfejsem graficznym percepuje, analizuje i łączy informacje zewnętrzne z informacjami wewnętrznymi. Warunkiem możliwości tej naturalnej czynności jest posiadanie pewnego zasobu pojęć ogólnych, wytworzonych w toku doświadczenia kultury, w której żyjemy. Co do szczegółów tego procesu, oraz jego formalnych zasad, swoje powiedzieli odpowiednio: Claude Levi-Strauss, Charles Sanders Peirce, Roland Barthes, czy Umberto Eco. User designera nie bardzo interesuje teoretyczna strona semiologii, lecz jej pragmatyczna część, a konkretnie to, jak wygląda praktyczna relacja między znakami a i ich użytkownikami?

Semiotyka w user experience: w prostocie siła

siemiologia - interfejs graficzny

Ogólna zasada brzmi: Im prościej, tym lepiej, oczywiście pod warunkiem że nie przesadzimy z abstrakcją. Znak graficzny pełniący istotą rolę w interfejsie użytkownika powinien być ikoną o jednoznacznym charakterze… nie symbolem zmuszającym użytkownika do interpretacji i narażającym go na frustrujące pomyłki. Dlatego tak ważna jest świadomość historii systemów znakowych i kontekstów kulturowych, z których wynikają oraz świadomość procesu adaptacji i krystalizowania się graficznego uzusu. Zwróćmy uwagę, że sławetne trójkąt i koło – symbole toaletowego podziału płciowego – są prawie na takim samym poziomie abstrakcji jak domek z daszkiem odsyłającym nas do strony bazowej. W tym wypadku, logika znaku jest uwarunkowana przez wspólne doświadczenie człowieka współczesnego. W naszej kulturze dom to miejsce, z którego się wychodzi i zawsze się do niego powraca.

siemiologia - interfejs graficzny

Interaktywny system informacji wizualnej powinien być graficznie i semantycznie spójny. Użytkownik musi mieć pewność, że nawiguje w ramach jednego systemu i system ów albo pozwala mu wykonywać pewne czynności w ramach funkcjonalności aplikacji, albo np. służy tylko i wyłącznie do prostej nawigacji. Inaczej: charakter znaków musi od razu i intuicyjnie naprowadzać na konkretne znaczenie. Graficzny interfejs tylko wtedy ma istotną przewagę nad interakcjami tekstowo/przyciskowymi, jeśli faktycznie otwiera drogę na skróty.

Myślę, że najciekawszy w tym temacie jest fakt, że nie trzeba wcale grzebać daleko w przeszłości, aby zrozumieć praktyczny wymiar cyfrowej ikonografii. Praktycznie cały czas jesteśmy świadkami pewnych przemieszczeń znaczeniowych, modyfikacji czy wręcz tworzenia się zupełnie nowych standardów w obrębie nowoczesnych interfejsów graficznych. Najlepszy, tego przykładem z ostatnich kilku lat jest ikona „menu-mobilnego”. W ramach ciekawostki, polecam mały raport z procesu standaryzowania się charakterystycznych „trzech poziomych pasków” jako symbolu nowej funkcjonalności, dla której bardzo szybko trzeba było wymyślić powszechnie rozpoznawalny znak graficzny.

Jestem projektantem stron www i fascynatem tematyki User Experience. W swojej pracy inspiruję się dziedzinami takimi jak antropologia, filozofia, psychologia, semiologia. Przy tym życiową praktykę i mierzalną użyteczność zawsze przedkładam nad książkową teorię. Największą inspiracją jest dla mnie obserwacja ludzkich zachowań w procesie interakcji z produktami cyfrowymi.

  • Możliwe, że nie na temat, ale fascynująca jest ikona dyskietki jako symbol zapisu. „Gimby nie znajo”, co to dyskietka, ale doskonale wiedzą, że tym się zapisuje. Ciekawe, czy ten symbol zostanie na wieki wieków amen, czy kiedyś się zmieni w coś innego.

    • Stachu Oktawian

      Ciekawe pytanie. W zasadzie już teraz można obserwować pewien odwrót od nieśmiertelnej dyskietki w postaci symbolu „download”, który nieśmiało staje się też synonimem zapisu w pewnych interfejsach. Nie mniej prywatnie uważam, że dyskietka jeszcze całkiem długo pożyje. Wyrugowanie jej ze świadomości użytkowników będzie trudne ze względu właśnie na jej drugi dość zabawne życie :)

      http://morethanreality.com/wp-content/uploads/2014/10/Morethanreality4456.jpg

Site Footer

Sliding Sidebar

Facebook